tanie podręczniki (fot. Jupiterimages)
Źródło:
(fot. tresura psów Jupiterimages)
Źródło:
(fot. wróżenie z kart NASA)
Źródło:
sklep ezoteryczny (fot. Jupiterimages)
Źródło:
talizmany i amulety (fot. Jupiterimages)
Źródło:
(fot. portret numerologiczny Jupiterimages)
Źródło:
podręczniki szkolne (fot. Jupiterimages)
Źródło:
numerologia (fot. Jupiterimages)
Źródło:
pierścień atlantów (fot. Jupiterimages)
Źródło:
26 Aug
Autor: admin, Kategoria: komputer
Larry Page był typowym przedstawicielem amerykańskiej elity. Pochodził z żydowskiej rodziny w Michigan. Jego rodzice wykładali na lokalnej uczelni. W znacznie gorszym położeniu znajdowała się rodzina Brina.
Siergiej urodził się w Moskwie. Jego rodzice byli świetnie wykształceni. Przyszły współwłaściciel Google”a przybył do Stanów Zjednoczonych w wieku sześciu lat. Larry i Siergiej poznali się na Uniwersytecie Stanforda.
Na początku nie polubili się. Potem jednak panowie znaleźli wspólny język i razem stworzyli koncepcję wyszukiwarki internetowej.
Strona główna Google z 1998 roku. Widać na niej stare logo wyszukiwarki oraz napis "BETA", charakterystyczny dla wielu późniejszych usług Google. Ich praca zatytułowana “Anatomia dużej hipertekstowej wyszukiwarki sieciowej” stała się fundamentem, na którym powstało Google.
Studencki projekt, w ramach którego testowano nowe algorytmy, szybko rozrósł się i zaczął sprawiać problemy administratorom Stanforda. Page i Brin wynajęli więc słynny dziś garaż w kalifornijskiej miejscowości Menlo Park. Wsparł ich współzałożyciel Sun Microsystems Andy Bechtolsheim. Łącznie inwestorzy wyłożyli 1,1 miliona dolarów. Problem polegał na tym, że firma Google jeszcze nie istniała. Założono ją dopiero w 1998 roku.
Nazwa spółki wzięła się od słowa googol, które oznacza bardzo dużą liczbę: 10 do setnej potęgi, czyli jedynkę z setką zer. Wyszukiwarka opierała się na rewolucyjnym mechanizmie indeksowania serwisów. W przeciwieństwie do innych dominujących wówczas wyszukiwarek (np. Altavisty), Google odrzucało liczbę słów kluczowych jako najważniejsze kryterium decydujące o pozycji witryny w wynikach. Większy nacisk położono na liczbę odnośników prowadzących do strony, przyznając jej ocenę, tzw. PageRank.
Era dotcomów
Larry Page i Siergiej Brin, założyciele Google. Larry Page pełni rolę prezesa ds. produktów, natomiast Siergiej Brin prezesa ds. technologii. Od początku charakterystyczną cechą Google była prostota. Interfejs okrojono do minimum, zrezygnowano z inwazyjnych reklam. W 1999 Google przeprowadziło się do Palo Alto.
Szybki rozwój zmusił jednak firmę do wynajęcia dużego kompleksu biurowego w Mountain View. Korporacja ma tam do dziś swoją główną siedzibę. Jest ona znana jako Googleplex i traktowana jako jedna ze światowych stolic branży internetowej.
Google nie miało większych problemów ze znalezieniem kolejnych inwestorów. W 1999 roku pozyskało 25 milionów dolarów. Na giełdę spółka weszła jednak dopiero w 2004 roku. Przyczyną tego opóźnienia było w dużej mierze pękniecie internetowej bańki giełdowej na przełomie wieków.
Epoka Web 2.0
Googleplex, główna siedziba Google, z lotu ptaka. Dachy budynków i miejsc parkingowych pokryte są panelami słonecznymi, zasilającymi cały kompleks. Kluczem do sukcesu Google była oczywiście innowacja. Nikt wcześniej nie zaproponował rozwiązania tak prostego i jednocześnie tak skutecznego. Drugim ważnym czynnikiem był model biznesowy polegający na publikowaniu prostych reklam tekstowych w wynikach wyszukiwania i na stronach WWW. Dziś Google zarabia na nich ponad 22 miliardy dolarów rocznie.
To wystarczająco dużo pieniędzy, aby móc pozwolić sobie na eksperymenty. Najbardziej udanym z nich był uruchomiony w 2004 roku , który zamieszał na rynku darmowych kont e-mail. Gmail był rewolucyjny, bo zapewniał aż gigabajt miejsca na e-maile (darmowa konkurencja oferowała w tym czasie po kilka lub kilkanaście megabajtów). Wprowadził nowy sposób wyświetlania wiadomości, grupując je w wątki, przez co skrzynka odbiorcza zaczęła przypominać forum dyskusyjne.
Warto pamiętać o tym, że nie wszystkie oferowane dziś przez runy korporację produkty zostały opracowane w siedzibie Google w Mountain View. Wiele z nich Google kupiło. W ten sposób narodziły się takie usługi jak Google Earth, Picasa, Blogger czy Dokumenty Google. Największą inwestycją spółki było wyłożenie w 2006 roku 1,65 miliarda dolarów na zakup popularnego serwisu . Większość przejęć okazała się być strzałem w dziesiątkę. Problemem pozostał zakup YouTube. Serwis wciąż nie przynosi zysków. Niedawno zaczął publikować płatne klipy wideo.
.links2 {margin-top:0px;overflow:hidden;}.links2 span {display: block;background-color:#e5e5e5;padding:8px;border:1px solid #cfcfcf;margin-bottom:2px;font-size: 9pt;font-weight: bold;}.links2 span a{}#links2 {margin-top:10px;overflow:hidden;height:100%;}#links2 span {display: block;background-color:#e5e5e5;padding:8px;border:1px solid #cfcfcf;margin-bottom:2px;} //1Oceń:Aktualna ocena (Głosów: 4)
Wasze komentarze (9) KOMENTARZE
Redakcja IDG.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Liczba zatwierdzonych komentarzy (9) | |ocena: brak ocenyIP: 85.128.36.19418-02-2010, 09:43
Ciekawe jak długo google pojedzie na niegdysiejszej sławie innowacyjności czy onegdaj byciu pierwszym.Przykładowo Japonia, też zyskała podobną sławę ale wiceprezesi ds finasów i realia rynkowe/podatkowe oraz już rozpaczliwy brak młodzieży z powodu braku wcześniejszego dzieci spowodowały, że produkty made in Japan od kilu lat w coraz rosnącym asortymencie są coraz upierdliwej gorsze lub niewystarczające, a od paru lat nawet w porównaniu z Koreańskimi, czy wręcz ostatnio, z niektórymi asortymentami z tysięcy wysepek między Chinami a Australią.Efekty windowania wydajności i pracy na bóstwo kosztem rodziny i dzieci - teraz trzeba zapłacić odsetki za zaciągnięty dekady lat temu dług (brak dzieci a obecnie w tym rozumnych pracowników i rozsądnych konsumentów). Nas to też czeka tylko za kolejne lata ale za to mocniej bo w połączeniu z długami (szczególnie obecnej ekipy podwajającej długi i rozdającej dorobek - jak narkomani lub szantażowani agenci).
ocena: brak ocenyIP: 62.233.140.5018-02-2010, 09:58
Skoro Google na samych reklamach zarabia cytuję “Google zarabia na nich ponad 22 miliardy dolarów rocznie”, więc taki serwis YouTube ze swoim 1 mld z groszami można potraktować jak formę reklamy, która nie musi przynosić zysków. Wystarczy, ze zarabia na swoje utrzymanie i identyfikuje się z firmą Google. Liczy się też prestiż.
ocena: brak ocenyIP: 91.150.223.8318-02-2010, 10:44
…nie tylko google powstalo w garazu-do takich firm nalezy HP, Apple,Gates też ma w swoim zyciorysie “”historie garazowe”" a M.Dell zaczynam w pokoju akademickim (nie garaz ale…)@gosc-dotykasz powaznego problemu jakim jest przyrost naturalny. co prawda, ostatnio sie trabi ze przyrost jest dodatni jednak dzieci ktore sie urodzily to dzieci rocznika “”80 do ok. “”83. pozniej jest gorzej a skoro jest mniej rodzicow bedzie i mniej dzieci. inna sprawa-gdzie wychowac te dzieci skoro mieszkania drogie i 80% spoleczenstwa nie stac na LUKSUS posiadania DOMU!!!
ocena: brak ocenyIP: 62.69.219.24818-02-2010, 12:33
Ale beznadziejna ankieta, brak w niej odpowidzi, że nic by to nie zmieniło…
ocena: brak ocenyIP: 213.158.197.10018-02-2010, 12:53
ankieta jest zupełnie bezsensowna.
ocena: brak ocenyIP: 77.199.29.6018-02-2010, 13:25
@Gość: Ugluuułe-eeee?…
ocena: 5IP: 94.42.63.12418-02-2010, 14:00
ale włażenie bez wazeliny boli…
ocena: brak ocenyIP: 91.204.163.16518-02-2010, 15:00
Na zdjęciu… fajna para. Ale ciemnogród i tak nie zajarzy.
ocena: brak ocenyIP: 83.24.162.12118-02-2010, 15:04
100% homo. Ale dobra, im nie będę tego wyrzucał. Google to Google.
IDG.pl: - - - - - - -
- - - - - - - -
- - - - - - Serwisy IDG: | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |
IDG na świecie: - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
-
- - 2010
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00   fax(+4822)321-78-88var gaJsHost = ((”https:” == document.location.protocol) ? “https://ssl.” : “http://www.”);document.write(unescape(”%3Cscript src=”" + gaJsHost + “google-analytics.com/ga.js” type=”text/javascript”%3E%3C/script%3E”));try {var pageTracker = _gat._getTracker(”UA-790631-1″);pageTracker._trackPageview();} catch(err) {}document.write(unescape(”%3Cscript src=”" + (document.location.protocol == “https:” ? “https://sb” : “http://b”)+ “.scorecardresearch.com/beacon.js” %3E%3C/script%3E”));COMSCORE.beacon({c1:2,c2:”6035308″,c3:”6035308″,c4:”www.idg.pl/news/356080/Historia.Google.potega.ktora.powstala.w.garazu.html”,c5:”",c6:”",c15:”"});var pkBaseURL = ((”https:” == document.location.protocol) ? “https://hit.idg.com.pl/piwik/” : “http://hit.idg.com.pl/piwik/”); document.write(unescape(”%3Cscript src=”" + pkBaseURL + “piwik.js” type=”text/javascript”%3E%3C/script%3E”)); try { var piwikTracker = Piwik.getTracker(pkBaseURL + “piwik.php”, 2); piwikTracker.trackPageView(); piwikTracker.enableLinkTracking();} catch( err ) {}
Źródło:
| Pn | Wt | Śr | Czw | Pt | Sb | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « Aug | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | |||
| 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | ||